Drukuj

Drogi Degustatorze Sztuk Wszelkich!

Nie byle gratką jest mieć możliwość brania udziału w projektach artystycznych, w których Widz czuje się Gościem, Gospodarzem
i (dziwnie brzmiąc) Gwiazdą. W Polsce - w kraju, gdzie ostatnio
powstaje wiele różnych festiwali - Właśnie takie inicjatywy
edukują oraz pozwalają na dobrą zabawę. Oglądający odczuwa
energię, która obdarowuje każdego bez wyjątku swoją magią.
Nie chodzi o chichot czerwonych dywanów, ani zwykłe obnażenie
słowa celebryta!
Dodanie nowej jakości do człowieka popularnego, medialnego,
a nawet polityka i zestawienie go z prawdziwością twórczą ludzi,
których energia błyszczy (niezależnie od wieku i wykształcenia)
tworzy: FESTIWALOWĄ GWIAZDĘ!

To twórcy, artyści oraz nasi Goście!
Tak Drogi Czytelniku…

Uczestnicząc w tej zabawie, stałeś się na moment twórcą kreującym chwilę.
Biorąc udział w tzw. happeningu byłeś bohaterem, aktorem Festiwalowego przedstawienia – istniałeś w dziele!
Marzy mi się Festiwal, podczas którego nie krytyka będzie przemawiała
do ludzi, ale kultura i sztuka, której dzieło będzie zawsze Miłe dla ucha, oka i przepełnione dobrem.
To trochę naiwne, ale cóż… W sztuce przecież mamy tak dużo naiwności…
Zapraszam na II Festiwal, gdzie będę próbował dosięgnąć Gwiazd!

Artur Krajewski
Kurator Artystyczny Festiwalu Miasto Gwiazd


.........................

SMACZNEGO SZTUKO!

Ze sztuką jest jak z dobrym jedzeniem. Przyjemnie podelektować się wyśmienitym kąskiem w dobrym towarzystwie, a potem wspominać smaki, zapachy i czekać na kolejny raz. Jedzenie i sztuka uwodzą bezpardonowo, narzucają degustację, kontemplację i oczywiście samą konsumpcję.
To strawy dla ducha i ciała zanurzone w sosie indywidualnych gustów, mieszanka czasem łagodna, a czasem przyprawiona ostrym tabasco.
Dużo zależy od kunsztu twórcy i od artystycznego „smaku” zwykłego zjadacza chleba czy miłośnika sztuki.
Jedzenie ma największą wartość, gdy jest urozmaicone. Ze sztuką jest podobnie. Ta siła to umiejętność korzystania z produktów zarówno
z „wyższych”, jak i „niższych” półek.
I tak się dzieje na Festiwalu Miasto Gwiazd w Żyrardowie...

Sztuka powinna mieć znamiona dobrej rozmowy, jak mawiał Marcin Buber.
Nie chodzi o powierzchowne bleblanie, ale o prawdziwy dialog, autentyczne spotkanie. Po ciekawej rozmowie, w głowie kołaczą nam setki myśli, rodzą się nowe pomysły, pojawia nowa perspektywa.
Myślimy, analizujemy, chodzimy zainspirowani i już czekamy na następny raz. Stajemy się głodni nowych przeżyć, doznań artystycznych, rozmów
z niebanalnymi ludźmi. Spotkanie ze sztuką otwiera nas za każdym razem na nowo, za każdym razem inaczej, prowokuje niestandardowe działania, sposób myślenia, uruchamia
– być może – zakurzone pasje, uśpione zainteresowania. Bo jak mawia twórca Festiwalu - sztuka powinna być ze wszech miar pozytywna - i nawet, jeśli to brzmi dziś bardzo naiwnie, rozsiewać dobro. W końcu dobro,
gdy się je dzieli, to de facto się je mnoży.
I tak się dzieje na Festiwalu Miasto Gwiazd w Żyrardowie...

Sztuka uzależnia!
Tak pozytywnie. Bez skutków ubocznych. Wciąga, omamia i obezwładnia, zawsze pozytywnie.
Ta dobra energia karmi uszy, poi oczy, degustuje gwiazdę - to doznania jak najbardziej pozytywne! I to się działo na Festiwalu Miasto Gwiazd w Żyrardowie...

Marta Olbryś
Rzecznik Prasowy Festiwalu Miasto Gwiazd